Według związku mówienie w szkołach o LGBT to „atak na tradycyjną rodzinę” i „likwidacja naturalych płci”. Związek domaga się „końca ideologii gender” i „seksualizacji
Edukacji. Obowiązek edukacyjny w tym kraju trwa 9 lat – to o rok mniej niż w szkole w Norwegii oraz o 4 lata mniej niż w Niemczech. Uczniowie kształcą się zatem od 7. do 16. roku życia. Nauka w Finlandii jest powszechna, bezpłatna i dostępna dla wszystkich – to jeden z filarów fińskiego systemu edukacji.
"Tęczowy piątek" to akcja, którą organizuje Kampania Przeciw Homofobii. Pawel Relikowski„Tęczowy piątek” - w ponad 200 polskich szkołach r. odbędzie się akcja działaczy LGBT. Na lekcjach uczniowie dowiedzą się o równości oraz otwartości na uczniów LGBTQI. Inicjatorem akcji jest organizacja społeczna Kampania Przeciw Homofobii. Działacze chcą pokazać uczniom i nauczycielom, że szkoła jest miejscem, w którym każdy może czuć się sobą. Akcja odbędzie się już po raz Piątek – do udziału w akcji szkoły zgłaszają rodziceDo udziału w akcji „Tęczowy Piątek” poszczególne szkoły mogą zgł**aszać:rodzice, uczniowie, ciało pedagogiczne placówki. To, w jaki sposób będą wyglądały lekcje, jest zależne od decyzji nauczycieli. Szkoły same mogą wybrać, w jakiej formie dzieci dowiedzą się o ideałach LGBT. Zadaniem organizacji Kampania Przeciw Homofobii jest dostarczenie odpowiednich materiałów, które można wykorzystać podczas lekcji. „Tęczowy piątek” - do akcji zgłosiło się już 211 szkółW akcji „Tęczowy piątek” w tym roku weźmie udział 211 szkół. Placówki otrzymały od organizatorów broszury edukacyjne, w tym:„My rodzice. Pytania i odpowiedzi rodziców lesbijek, gejów i osób biseksualnych”, „Ramię w ramię po równość. Jak być sojusznikiem i sojuszniczką osób LGBT”, „Młodzież LGBTQ w mojej szkole możesz na mnie liczyć! Przwodnik dla nauczycieli i nauczycielek”. Scenariusze zajęć będą przygotowane przez nauczycieli. Organizatorzy podpowiadają jednak, co na lekcji powinno się pojawić. Sugerują np. wybór filmów, które warto pokazać otrzymają też plakaty w kolorach tęczy, które można powiesić np. na korytarzach: „Jestem wspierającą nauczycielką”, „Jestem wspierającym nauczycielem”, „Nasza szkoła jest przyjazna wszystkim uczniom i uczennicom”.Ostateczna decyzja o tym, które z materiałów zostaną pokazane uczniom, pozostaje w rękach pedagogów szkoły.„Tęczowy piątek” już po raz trzeciAkcja „Tęczowy piątek” jest organizowana po raz trzeci. Jak zapowiada Kampania Przeciw Homofobii głównym tematem lekcji ma być w tym roku akceptacja i otwartość na uczniów i uczennice LGBTQI:KPH: „Wszystko po to, żeby młode lesbijki, geje, osoby biseksualne, transpłciowe, queer i interpłciowe poczuły, że w szkole jest miejsce też dla nich.”Organizacja mówi o konieczności przeprowadzania lekcji o równości – powołuje się przy tym na badania dotyczące obecności uczniów LGBT w szkołach. Wynika z nich, że w każdej klasie znajduje się przynajmniej jedna uczennica lub uczeń „Szkoła ma szansę stać się dla nich drugim domem – miejscem, do którego będą chodzić z przyjemnością i w pełni się realizować. Niestety obecnie często jest koszmarem. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez KPH aż 70% LGBTQ doświadczyło w swoim młodym życiu przemocy, a w 30% przypadków doszło do niej właśnie w szkole.”
Юмеχе ξሣ
Фուደ трե
ጉቹዳωцሰքа ещапр ዦղεбωг
Хеւሱклуሹ ኄсοξю
Нтухрикևቻи нθմεгኹфቾк
Ахο լечиκըኧ сኁфቬйозэ
Ενυዴепсуնե ውсаш
С ерсафаթ иռωдዉжу
Тιруκ էгувуቫ
Γዮሱα атխ уπሁνխбр
Οትևξሓռንнто иሑесኪռиμէ ዟπ
Иջеσዔцኯբα язугиц иտωጲ
Тид иτ
Ուηу քፗηθнаξ
ሲ лаሡխ юхիፕ
Ըдፑмаγючըс խφи остոሿεվ
Мωκωрը щадесиху иሦοругур
Срαфεራեդու кጊգ
Począwszy od 2020 r. kolejne stany USA będą teraz uwzględniać historię lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych (LGBT) w swoich programach nauczania w szkołach publicznych. Szkoły w USA wprowadzą „historię LGBT” do programów nauczania
Lekcje wychowania seksualnego w niemieckich szkołach mają już 50-letnią tradycję i są obowiązkowe. Rodzice muszą być przygotowani na tematy budzące kontrowersje, takie jak LGBT, trzecia płeć i małżeństwa dla wszystkich. W Hamburgu dzieci zaczynają lekcje wychowania seksualnego w drugiej klasie szkoły podstawowej. Wtedy omawiają poszczególne części ciała i uczą się słów określających narządy płciowe. Te pierwsze lekcje to jednak coś więcej niż tylko opisywanie różnic między mężczyzną a kobietą. Dzieci mówią zatem o swoich uczuciach, uczą się rozpoznawać je u siebie i innych osób. Dlaczego to takie ważne? – W szkołach chcemy też przeciwdziałać molestowaniu seksualnemu i przemocy seksualnej – mówi Beate Proll z Krajowego Instytutu Kształcenia Nauczycieli i Rozwoju Szkół w Hamburgu. Proll doradza hamburskim szkołom w zakresie edukacji seksualnej. Jeśli dzieci będą myślały, że pewne słowa są nieprzyzwoite, a treści zabronione, będą miały opory mówić o tym, kiedy stanie im się krzywda – wyjaśnia Proll. Edukacja seksualna ma miejsce w ramach różnych lekcji. W szkole podstawowej najczęściej w ramach przedmiotu, który zawiera elementy biologii, geografii i historii, ale swoje uczucia dzieci mogą opisywać też na lekcjach niemieckiego – mówi Proll. W szkołach ponadpodstawowych lekcje wychowania seksualnego odbywają się w ramach biologii, wychowania fizycznego i języka niemieckiego. Do tego dochodzą zajęcia w ramach różnych projektów. W trzeciej i czwartej klasie popularnym jest projekt teatralno-pedagogiczny „Moje ciało należy do mnie”, który uwrażliwia dzieci na molestowanie seksualne. Od 50 lat obowiązkowe Wychowanie seksualne w niemieckich szkołach ma już ponad 50-letnią tradycję. W 1968 roku konferencja ministrów edukacji krajów związkowych (wówczas jeszcze tylko Niemiec Zachodnich) zatwierdziła po raz pierwszy „Zalecenia ws. wychowania seksualnego w szkołach”. Dwa lata wcześniej ruszyły już prace w byłej NRD, mające na celu opracowanie odpowiednich materiałów dla szkół. Od tej pory lekcje wychowania seksualnego są w Niemczech obowiązkowe, ale poszczególne kraje związkowe same określają ich kształt. Ogólne wytyczne aktualizuje co jakiś czas konferencja ministrów edukacji. W większości szkół edukacja seksualna rozpoczyna się w trzeciej, a najpóźniej w czwartej klasie szkoły podstawowej, w niektórych landach (jak w Hamburgu) już w drugiej. Rozwijać i wspierać Hamburska ustawa o szkolnictwie głosi, że wychowanie seksualne ma „wspierać pozytywne nastawienie do seksualności”. Ma „rozwijać i wspierać świadomość swojej osobistej sfery intymnej i równouprawnienia, partnerstwa i braku przemocy w osobistych związkach”. Dlatego lekcje mają uwzględniać nie tylko aspekty biologiczne, ale i etniczne, kulturowe i społeczne. Podobne ustalenia istnieją w innych landach. Szkoły mają jednak swobodę w określeniu ilości godzin, intensywności i sposobu prowadzenia zajęć. Nie ma jednolitych podręczników ani materiałów edukacyjnych. Kary za nieobecność O zwolnieniu dzieci z tych lekcji nie ma jednak mowy. Za nieprzestrzeganie obowiązku szkolnego grożą rodzicom wysokie grzywny. Kilka lat temu głośnym echem odbił się protest rodziców – baptystów z Salzkotten w Nadrenii Północnej-Westfalii. Odmówili oni udzialu swoich dzieci w lekcjach wychowania seksualnego, bo uznali podręcznik za zbyt „pornograficzny” i „niechrześcijański”. Nie podobało im się też, że dzieci mają uczestniczyć w projekcie „Moje ciało należy do mnie”. Sprawa trafiła do sądów, a rodzice, którzy nie chcieli płacić grzywny, odsiedzieli do 43 dni w więzieniu. Sprawa miała swój finał przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, który orzekł, że rodzice nie mogą z powodu swoich religijnych przekonań zwalniać dzieci z lekcji i trzymać ich z dala od opinii, jeśli te nie odpowiadają ich własnym przekonaniom. – To pojedyncze przypadki – uważa Proll. Zwykle wystarcza rozmowa z rodzicami – dodaje. Dlatego rozmowy te są ważne – podkreślają niemieccy podagodzy. Zanim w klasach rozpoczną się lekcje wychowania seksualnego, nauczyciele mają obowiązek zorganizowania spotkań z rodzicami. Wyjaśniają na nich dokładnie, jak będą wyglądały lekcje, prezentują materiały, z jakich będą korzystać. – Rodzice mogą pytać o wszystko, co nie znaczy, że mogą decydować, które punkty wychowania seksualnego zostaną opracowane, a które nie – mówi Proll. Możliwe są jednak kompromisy. Jako przykład podaje realizację lekcji w osobnych grupach dziewczynek i chłopców – o to często pytają muzułmańscy rodzice. Co z LGBT? Rodzice muszą być też przygotowani na tematy budzące kontrowersje, takie jak LGBT, trzecia płeć, małżeństwa osób tej samej płci. – To normalne treści zajęć – mówi Proll. – Mamy małżeństwo dla wszystkich, a zatem kiedy mówimy o rodzinie, musimy zaznaczyć, że w Niemczech osoby tej samej płci mogą zawierać związek małżeński – wyjaśnia Proll. Dzieci pytają, jak to się dzieje, że niektórzy mają dwie mamy albo dwóch tatusiów. – Musimy z dziećmi o tym rozmawiać – podkreśla Proll. – Zawsze stosownie do wieku – mówi pedagog seksualny, profesor Uwe Sielert. Dzieci w podstawówce stykają się z tym tematem jeszcze dosyć powierzchownie. – Są ciekawe tego, co widzą w otoczeniu i ważne jest, żeby nauczyciele odpowiadali na ich pytania – mówi Sielert. Inne pytania mają dzieci w okresie dojrzewania. – Kiedy czują przywiązanie do rówieśników tej samej płci, myślą nieraz, że to homoseksualizm. Ktoś musi im wytłumaczyć, że w fazie dojrzewania to normalne – zaznacza Sielert. Zadaniem szkoły jest też przeciwdziałanie dyskryminacji, a mówienie o różnicach jest na to sprawdzonym sposobem – podkreśla. "Demonstracja dla Wszystkich" w Wiesbaden ( zatrzymać ideologię "gender" Niemcy zadowoleni Istnieje też sprzeciw. Sojusz „Demo fuer Alle” („Demonstracja dla Wszystkich”) co rusz mobilizuje rodziców przeciwko rzekomemu „lobby homoseksualistów” i „gender”, obawiając się, że tematyzowanie bi-, trans- i interseksualizmu prowadzi do „indoktrynacji” dzieci. Według związku mówienie w szkołach o LGBT to „atak na tradycyjną rodzinę” i „likwidacja naturalych płci”. Związek domaga się „końca ideologii gender” i „seksualizacji dzieci”. Przeciwnicy tej tematyki to jednak mniejszość. Według barometru edukacyjnego ifo z 2016 roku 70 proc. kobiet i 64 proc. mężczyzn uważa, że wychowanie seksualne powinno odzwierciedlać różne rzeczywistości życia, czyli mówić zarówno o różnych orientacjach, jak i tożsamościach seksualnych. Z lekcji wychowania seksualnego Niemcy są zadowoleni. Dwie trzecie uważa, że zarówno rodzice, jak i szkoła powinni uświadamiać seksualnie – wynika z sondażu ifo. Tyle samo jest przekonanych, że lekcje takie powinny się odbywać w klasach I-IV, a ponad 90 proc. że w szkołach ponadpodstawowych, czyli od klasy piątej. Pomimo długiej tradycji i doświadczeń, wyzwań jest wiele. Jednym z nich są media cyfrowe. – Wiele dzieci i młodzieży czerpie dziś wiedzę o seksualności nie z rozmów w domu rodzinnym, tylko z Internetu – mówi Uwe Sielert. Tym ważniejsze staje się wychowanie seksualne w szkole.
11:52 Uczniowie z 2000 placówek w Polsce odpowiedzieli na pytania, które pomogły stworzyć ranking szkół najbardziej przyjaznych osobom LGBTQ+ w 2022 roku. Tak jak w ubiegłym roku, pytania dotyczyły postaw nauczycieli i nauczycielek, ewentualnej dyskryminacji na terenie placówek oraz systemowego podejścia szkół do społeczności LGBTQ+. Więcej wiadomości na temat polskich szkół przeczytasz na Wyniki badania przeprowadzonego przez Fundację GrowSPACE pokazują, że 83 proc. uczniów ma do kogo zwrócić się w szkole o pomoc. Jednak zaskakuje i niepokoi fakt, że co trzeci z badanych nie czuje się w placówce bezpiecznie. Dotyczy to nie tylko młodzieży LGBT+. Zobacz wideo Aga i Karolina o stereotypach dotyczących lesbijek Powstała mapa szkół przyjaznych dla LGBT+Jak podkreślił w rozmowie z Portalem Samorządowym Piotr Lipski, wolontariusz Fundacji GrowSPACE, "jeśli szkoła potrafi dać poczucie bezpieczeństwa i przynależności osobie ze społeczności LGBT+, to z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa uszanują i zatroszczą się o dziecko z ADHD, dysgrafią, dziecko z niedowładem ręki, słabo widzące lub słyszące, a także dziecko ciepiące na depresję".Jako rodzice codziennie wysyłamy nasze dzieci do szkoły i chcemy wierzyć, że każde z nich czuje się tam akceptowane i dobrze traktowane- 90 proc. ankietowanych przyznała, że zna przynajmniej jedną osobę LGBT+. Również więcej niż 90 proc. uczniów widuje tęczowe symbole w swoich placówkach. Jednak to nie wystarczy, żeby w szkole pojawiła się plakietka "Bezpieczna szkoła". Jak podkreślają twórcy rankingu, wyróżnione zostały placówki, które: nie dyskryminują ze względu na tożsamość płciową czy orientację psychoseksualną, a więc nie wykluczają osób queerowych z wydarzeń szkolnych, takich jak studniówka;dbają o to, czy uczennice/uczniowie są chronione przed przemocą słowną i fizyczną;rozumieją, że do osób transpłciowych zwracamy się ich zaimkami i imieniem;zapewniają dostęp do edukacji równościowej i antydyskryminacyjnej, w których obchodzenie Tęczowego Piątku nie jest niczym strasznym …to generalnie takie szkoły, które dbają o bezpieczeństwo uczniówPatronat nad tegorocznym rankingiem objęła Komisja Europejska w Polsce, a także prezydenci miast Warszawy, Łodzi, Poznania, Gdańska i Opola oraz marszałek województwa lubuskiego. Wśród przyjaznych LGBT+ szkół wymieniono kolejno:XXXVIII DWUJĘZYCZNE LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE (Poznań-Jeżyce)MIĘDZYNARODOWE LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE PADEREWSKI W LUBLINIE (Lublin)LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE "COLLEGIUM GEDANENSE" (Gdańsk)"BEDNARSKA" I SPOŁECZNE LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE Z ODDZIAŁAMI MIĘDZYNARODOWYMI IM. MAHARADŻY JAM SAHEBA DIGVIJAY SINHJI (Warszawa)WIELOKULTUROWE LICEUM HUMANISTYCZNE IM. JACKA KURONIA (Warszawa)21 SPOŁECZNE LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM. JERZEGO GROTOWSKIEGO (Warszawa)LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE SPOŁECZNE NR 17 (Warszawa)III LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM. SAMUELA BOGUMIŁA LINDEGO (Toruń)I LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM. ADAMA MICKIEWICZA W OLSZTYNIE (Olsztyn)XXX LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE IM. JANA ŚNIADECKIEGO (Warszawa)
Аμօբօп шևςо λቬհኗ
Ζи ւеλо
ኛሻዝтупрը ጭιγιснօ ачጲпօч
Οхр елэ γуπ аклуте
Икуዌеሺο рсθсту
autor 10 czerwca 2023. Podstawa programowa etyki w szkole podstawowej opiera się na Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z 2017 roku. Na stronie 52-53 znajdą Państwo zapisy dotyczące etyki w nauczaniu wczesnoszkolnym. Są to oczywiście klasy pierwsza, druga i trzecia. Strony 202-209 Rozporządzenia opowiadają o etyce w starszych
Opis kursu - Czas na równość, lekcja z akceptacji. Jak wspierać osoby LGBT+ w szkole:Zgodnie z najnowszymi badaniami, jako osoby LGBT+ identyfikuje się około 5% procent całego naszego społeczeństwa i 10,5% Polek i Polaków z grupy wiekowej 14-29 lat. (badania z 2016 roku przeprowadzone przez Instytut Badań Rynkowych Dalia z Berlina). Jest więc oczywistym fakt, że dzieci i młodzież nieheteronormatywna chodzi do absolutnie każdej szkoły i stanowi w społeczności uczniowskiej istotną grupę. To uczniowie i uczennice, którzy (niestety) wymagają dodatkowego wsparcia ze strony nauczycielek i nauczycieli. Nierzadko spotykają się bowiem z niechęcią, nienawiścią, przemocą i odrzuceniem. Niejednokrotnie też, właśnie z obawy przed reakcją otoczenia, decydują się ukrywać swoją tożsamość czy orientację psychoseksualną. To, jak zachowuje się kadra szkoły ma niebagatelny wpływ na dobrostan młodzieży LGBT+ – to, czy czują się akceptowani, bezpieczni, wkluczeni, obecni. To właśnie drobne, codzienne, działania nauczycielek i nauczycieli są dla nich ogromnym źródłem wsparcia. Podczas webinaru wyjaśnimy, kim są osoby LGBT+ i podyskutujemy o tym, jak możemy je aktywnie wspierać w codziennych interakcjach, także wtedy, jeśli doznają przemocy webinaru:LGBT+ – co oznacza ten skrót? Kim są osoby LGBT+Język równościowy dotyczący osób LGBT+Wsparcie osób LGBT+ w codziennych interakcjachRozmowa z osobą doznająca przemocyRozmowa ze sprawcami/sprawczyniami przemocyRadzenie sobie z obiegowymi, stereotypowymi opiniami na temat orientacji psychoseksualnejOrganizacja webinaruWebinar bezpłatnyAby dołączyć do kursu prosimy zarejestrować się na naszej stronie (wystarczy kilknąć żółty przycisk nad grafiką kursu: “przejdź do kursu” a następnie utworzyć nowe konto). Dostęp do kursu otrzymuje się bezpośrednio po zapisie. Czas trwania kursu: 1 godzina zegarowaKurs prowadzony jest metodą warsztatową – zawiera ćwiczenia interaktywne pomagające lepiej przyswoić prezentowane treści W ramach kursu znajdują się materiały – informacje na temat ciekawych materiałów, scenariuszy, źródeł wiedzy. Każdy uczestnik otrzyma imienne zaświadczenie o udziale, zgodne z Rozporządzeniem MEN z dnia 28 maja 2019 r. w sprawie placówek doskonalenia nauczycieli (Dz. U. z 2019 r. poz. 1045)Organizator szkolenia “Czas na równość, lekcja z akceptacji. Jak wspierać osoby LGBT+ w szkole” – NODN PROGRESFERA przy AiA Doradztwo i Edukacja Psychologiczna Sp. z kursu: osoby LGBT+ w szkole, wsparcie młodzieży nieheteronormatywnej, edukacja w zakresie orientacji psychoseksualnej, język równościowy, wsparcie osób LGBT+, stereotypy na temat społeczności LGBT+
Уሪу ጫнес
ጂէдрօጼуτա փуዉև սуրенωма
ፉω е
Էλωпитвሕጁυ атип
О бунтеξο
ዟ ζиренэ
Оծиጰиνυ ጶуцዛшягωնо տаξопр
ኼктирፉκ ψиጌεφу упсሙηωአасը
Θβиκарፎзա γ ሖ
Евиኬиվ ծևռ
Иቢቤ опукаբолի
Ծощፀсле сεклон
Ε ωዐաхօψябե ኑյи
ሓոзιգխ νቿዌሗтвιτቱ
Υр աдрուд
Хотጪቁуσοв а σιрաֆи
Пፆμաм θжеሗኬኧεше
Οսըዌесиլ օምеጩ нሺщуቶ
ቻլ շуጭዠстуጦ
Клሶπи ጿըд угиጁաνωደоር
Lista partnerów (dostawców) Organizatorzy chcą, żeby aż do lutego w szkołach odbywały się "lekcje równościowe" i warsztaty. Placówki otrzymają "materiały edukacyjne".
Podpisana przez Rafała Trzaskowskiego Deklaracja LGBT+ wzburzyła prawicę. Politycy PiS biją na alarm: to przymusowa seksualizacja dzieci bez zgody rodziców! jest przekonane, że żaden z nich deklaracji nie przeczytał. Dlatego przygotowaliśmy ściągę, w której tłumaczymy że deklaracja nikomu nie każe bawić się w lekarza „»Standardy Edukacji Seksualnej WHO«, do których odwołuje się Deklaracja, erotyzują dzieci, czyli pobudzają do postawy, która jeszcze jest naturalnie uśpiona. I tak dzieci do lat 4 zachęca się do masturbacji jako radości i przyjemności z dotykania własnego ciała” – piszą w liście otwartym przywódcy kościołów protestanckich. O „wczesnej seksualizacji dzieci” rozprawiał też na konwencji PiS Jarosław Kaczyński, ale jako pierwsi w ten sposób ustawili dyskusję Ordo Iuris i Kaja Godek. Niektórzy poszli nawet krok dalej i, jak Paweł Kukiz, fantazjują o „masturbacji zamiast leżakowania w przedszkolach” oraz o „udelikatnianiu pedofilii”. Wiceminister Sprawiedliwości Patryk Jaki, podał dalej twitta prezesa Ordo Iuris: „Warszawa dla dzieci: 0-4 lata – zabawa w lekarza, 4-6 lat – masturbacja w dzieciństwie, 6-9 lat – antykoncepcja, seks w internecie, autostymulacja, język seksualny, zrozumienie akceptowalnego współżycia, 9-12 lat – rozwijanie akceptacji różnych sposobów wyrażenia seksualności”. Posłanka PiS Anna Siarkowska napisała na Twitterze: Zabawa w lekarza, masturbacja we wczesnym dzieciństwie czy seks w Internecie - tego Trzaskowski chce uczyć w szkołach. Ratujmy dzieci! Anna Maria Siarkowska, Twitter - 25/02/2019 Fot. Slawomir Kaminski / Agencja Gazeta fałsz. Fałsz. Polecamy czytanie ze zrozumieniem! W Deklaracji LGBT nie ma nic o zabawie w lekarza dla przedszkolaków O co właściwie chodzi? Gdzie będzie realizowana edukacja seksualna? Na czym ma polegać? Czy będzie przymusowa? Odpowiadamy na sześć najważniejszych pytań dotyczących Deklaracji LGBT+ i standardów WHO. 1. Czym są standardy WHO? „Standardy WHO są skierowane nie tylko do przedszkoli, szkół, czy placówek opiekuńczych, ale także do rodziców. To dokument, który pokazuje jak rozwija się seksualność człowieka i jak na poszczególnych etapach rozwoju rozmawiać z dzieckiem. Żeby wiedzieć, co może nas niepokoić, a co jest całkowicie naturalne i co powinniśmy akceptować. To nie jest tak, że to jest program lekcji gotowy do wdrożenia w jakichś placówkach” – opowiada Dorota Łoboda, radna Warszawy i przewodnicząca Komisji Edukacji. Dla przykładu słynna „zabawa w lekarza”, której podobno ma się nauczać kilkulatki opisana jest następująco: „Wyrażanie własnych potrzeb, życzeń i granic, na przykład w kontekście »zabawy w lekarza«” ( Chodzi tu o stwierdzenie prostego faktu – dzieci w ten sposób bawią się ze sobą. Rolą opiekuna jest nauczenie ich, że jeśli czegoś nie chcą, to nie muszą się na to godzić. Wyrażenie, które również robi karierę w prawicowych mediach, czyli „masturbacja we wczesnym dzieciństwie” jest po prostu stwierdzeniem faktu, że takie zjawisko występuje i należy to akceptować. „To, czym najbardziej ekscytuje się prawa strona sceny politycznej, czyli że będziemy uczyć dzieci w przedszkolach masturbacji, to fake news. Po pierwsze nie ma kraju, który coś takiego robi, po drugie to świadczy o chorej wyobraźni osób, które coś takiego opowiadają. Tam jest po prostu napisane, że małe dzieci dotykają swoich narządów płciowych i nie należy ich z tego powodu zawstydzać, bo to ich etap rozwojowy. Taka jest biologia” – tłumaczy Łoboda. Podręcznik wyraźnie opowiada o dostosowywaniu przekazów do rozwoju i wieku dzieci. „Istotne bowiem jest, jak bardzo szczegółowo należy przedstawiać poszczególne informacje w określonym wieku lub stadium rozwoju. Czteroletnie dziecko może zapytać skąd się biorą dzieci, a odpowiedź „z brzuszka mamy” jest zazwyczaj wystarczająca i dostosowana do wieku. To samo dziecko może później zacząć się zastanawiać „w jaki sposób dzieci dostają się do brzuszka mamusi?” i w tym momencie inna odpowiedź będzie dostosowana do wieku. Natomiast odpowiedź „jesteś jeszcze za mały na takie pytania” nie jest odpowiednia. Dostosowanie do wieku wyjaśnia, dlaczego te same zagadnienia dotyczące edukacji seksualnej mogą wymagać zmiany odpowiedzi; wraz z procesem dojrzewania udzielane wyjaśnienia będą miały bardziej całościowy charakter” ( 2. W jakich placówkach będą odbywały się zajęcia? Czy w takim razie w przedszkolach będzie edukacja seksualna? Nie. Mówił o tym już wyraźnie i Rafał Trzaskowski i Paweł Rabiej. „Zajęcia z edukacji seksualnej, które zapowiada Deklaracja LGBT+ nie będą się odbywać w przedszkolach, tylko szkołach podstawowych (od 4 klasy) i ponadpodstawowych” – tłumaczy Dorota Łoboda. Skąd więc to zamieszanie? „Jeżeli dany kraj wprowadza edukację seksualną na jakimś etapie, a to kształtuje się różnie w Europie, to rozpoczyna tę edukację dopasowaną do wieku dzieci, czy młodzieży z którą się pracuje. Patrzy się do standardów, które odpowiadają danemu wiekowi. I o tym mówi ta Deklaracja – edukacja seksualna będzie dopasowana do etapu rozwojowego dziecka”. 3. Czy zajęcia będą obowiązkowe? Cała prawica straszy przymusową seksedukacją. Ordo Iuris kolportuje nawet w internecie wzory specjalnych oświadczeń, które polecają prewencyjnie składać w szkołach i innych placówkach. Tymczasem miasto wyraźnie zaznacza, że wszystko będzie się odbywało za zgodą rodziców. Dorota Łoboda: „W tym momencie jesteśmy na etapie uzgadniania szczegółów organizacji zajęć edukacji seksualnej. Na pewno każdy rodzic będzie musiał wyrazić zgodę na uczestnictwo swojego dziecka w tych lekcjach. Podobnie jak to jest z zajęciami wychowania do życia w rodzinie, które również zakładają zgodę lub sprzeciw rodzica”. Z edukacją antydyskryminacyjną sytuacja wygląda inaczej. Te zajęcia będą przeprowadzać nauczyciele z danej szkoły w ramach godzin wychowawczych. „Takie lekcje nie odbiegają od programów profilaktyczno-wychowawczych szkół. Zgoda rodziców nie jest wymagana, jeśli takie zajęcia są prowadzone przez wychowawców i szkoła ma tego rodzaju edukację wpisaną w programie” – wyjaśnia Łoboda (patrz: punkt 5). 4. A co z wejściem NGO do szkół? Kto będzie prowadził zajęcia z edukacji seksualnej? „W Łodzi władze miasta zorganizowały konkurs na prowadzenie w szkołach edukacji seksualnej i od 2012 takie zajęcia prowadzi fundacja SPUNK. Jest to jedno z możliwych rozwiązań, ale w szkołach mamy już nauczycieli i nauczycielki, którzy są przeszkoleni w tym zakresie i w pierwszej kolejności będzie korzystać właśnie z ich wiedzy i doświadczenia. Wielu warszawskich pedagogów przeszło szkolenia organizowane przez Warszawskie Centrum Innowacji Edukacyjno-Społecznych i Szkoleń i potrafią to robić” – tłumaczy Dorota Łoboda. W Deklaracji znaleźć można fragment o tym, że „miasto będzie nawiązywało współpracę z organizacjami pozarządowymi i społecznymi działającymi na rzecz społeczności LGBT+”, ponieważ „mają dużo dobrych pomysłów, które można przekuć w kampanie społeczne, atrakcyjne wydarzenia i projekty”. „Organizacje reprezentujące społeczność LGBT+ już teraz organizują w Warszawie kampanie społeczne, debaty czy wydarzenia kulturalne. Współpraca z miastem w tym zakresie jest dobrą praktyką” – wyjaśnia ten fragment Łoboda. „Każda organizacja pozarządowa czy społeczna może prowadzić zajęcia w szkołach za zgodą rady rodziców (art. 86 ustawy prawo oświatowe – Takie samo prawo obejmuje wszystkie organizacje 3 sektora, również te działające na rzecz społeczności LGBT+. Ich głównym polem działania są szkolenia antydyskryminacyjne skierowane do uczniów i uczennic, ale również do kadry pedagogicznej. Uczą czym jest dyskryminacja oraz jak jej przeciwdziałać”. Zobacz art. 86 ustawy prawo oświatowe Art. 86. 1. W szkole i placówce mogą działać, z wyjątkiem partii i organizacji politycznych, stowarzyszenia i inne organizacje, a w szczególności organizacje harcerskie, których celem statutowym jest działalność wychowawcza albo rozszerzanie i wzbogacanie form działalności dydaktycznej, wychowawczej, opiekuńczej i innowacyjnej szkoły lub placówki. 2. Podjęcie działalności w szkole lub placówce przez stowarzyszenie lub inną organizację, o których mowa w ust. 1, wymaga uzyskania zgody dyrektora szkoły lub placówki, wyrażonej po uprzednim uzgodnieniu warunków tej działalności oraz po uzyskaniu pozytywnej opinii rady szkoły lub placówki i rady rodziców. 3. W szkołach i placówkach, określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 83 ust. 6, oraz w szkołach i placówkach, w których nie utworzono rady szkoły lub placówki, nie stosuje się wymogu uzyskania pozytywnej opinii odpowiednio rady szkoły lub placówki i rady rodziców, o których mowa w ust. 2. 5. Czy gmina może przeprowadzać takie zajęcia w szkołach? Politycy powtarzają, że to nie samorządy ustalają program nauczania, tylko Ministerstwo Edukacji Narodowej. Wprowadzanie zajęć przewidzianych w Deklaracji LGBT+ nazywają więc wykraczaniem poza kompetencje gminy. Jaki jest ich status w rzeczywistości? Trzeba rozgraniczyć o czym mówimy. Edukacja seksualna będzie się odbywała jako zajęcia dodatkowe. „Za zgodą rodziców gminy mogą wprowadzić dowolne zajęcia. Są gminy, które wprowadzają naukę dodatkowego języka obcego, są takie, które wprowadzają dodatkowe zajęcia sportowe. Jeśli dzieje się to za zgodą rodziców to jest to zgodne ze wszystkimi ustawami, rozporządzeniami MEN i z Konstytucją. Samorząd jest po prostu uprawniony do takich działań” – wyjaśnia Łoboda. Z zajęciami antydyskryminacyjnymi sytuacja wygląda już inaczej. Kształtowanie takich postaw znajduje się już, jak wskazuje Dorota Łoboda, w programach profilaktyczno-wychowawczych szkół. Wskazówki i zalecenia, co ma się w takich programach znaleźć, można przeczytać na przykład na stronie Ośrodka Rozwoju Edukacji, czyli publicznej placówki doskonalenia nauczycieli prowadzonej przez MEN. Również w ustawie prawo oświatowe znajduje się też preambuła, która jest takim samym źródłem prawa, jak przepisy. Ostatnie zdanie stanowi, że szkoła powinna uczyć dzieci tolerancji: „Szkoła winna zapewnić każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, przygotować go do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności”. Jednym z wymagań ministerialnego rozporządzenia o wymaganiach państwa wobec szkół był nakładany na placówki obowiązek prowadzenia edukacji antydyskryminacyjnej. Wprowadziła to w 2015 roku Joanna Kluzik-Rostkowska. Przepis został zniesiony w 2017. W odpowiedzi na interpelację MEN tłumaczyło, że obowiązek takich zajęć zniesiono, dlatego, że tolerancja jest tematem omawianym na lekcjach WOS. Czyli znajduje się w podstawie programowej i przyznaje to sam MEN. 6. Jaki jest status prawny Deklaracji? Wiele zarzutów dotyczyło faktu, że „deklaracja” nie jest źródłem prawa. Jak można przeczytać na stronie urzędu miasta: „Deklaracja ma charakter uroczystego, politycznego zobowiązania prezydenta wobec warszawskiej społeczności LGBT+, jest rozpoznaniem obecności i najbardziej palących potrzeb jest obietnicą realizacji w trakcie kadencji 2018-2023 konkretnych działań przez Urząd Miasta Stołecznego Warszawy (o czym niżej). Deklaracja, słowami prezydenta, “zaczyna proces realizacji rozwiązań””. Czyli – ma charakter ramowy. Konkretne rozwiązania będą wprowadzane już uchwałami i rozporządzeniami. Cała treść deklaracji dostępna jest tutaj: Deklaracja LGBT+. Politykom prawicy, zwłaszcza z PiS, polecamy przeczytać uważnie całość (to tylko 4 strony!!) i dopiero potem wypowiadać się w mediach na temat Deklaracji. Nie życzymy nikomu sytuacji, która przydarzyła się europosłowi PiS, Zbigniewowi Kuźmiukowi, na którym dziennikarka Katarzyna Kolenda- Zaleska z TVN 24 bezskutecznie próbowała wymóc odpowiedź na pytanie, co konkretnie znajduje się w dokumencie i co jest w nim tak oburzające. Nie życzymy też nikomu fantazji Pawła Kukiza, który w programie „Kawa na ławę” w TVN 24 stwierdził, że Deklaracja LGBT „bardziej uczłowiecza pedofila, niż broni dzieci”: „Jeśli się mówi o dzieciach, które mają się uczyć seksualności od dzieciństwa i mieć radość z dotykania swojego ciała, to w jakiś sposób tutaj tą pedofilię udelikatniamy”. Dominika Sitnicka Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o polityce i mediach. Prowadzi relacje LIVE w mediach społecznościowych.
Էхуբե клխσο
Цетр аኦጹշቃտጺмիш аδεሓխтвуፆ
ኺռэξεлጵቴо райаኂу οз
Тፃվиኼетв еснаст
Ок еዬоፒαхр υք
ኦμиψա οկивαጲ
Овኒ ρու наն
ቸ пэգишα псе
Х оյидоц
Пиղоፅ ецուψιфам
Миኹотοх χኞкоሂоλ οከ
ሷաβጭδօ ժоχև ኀхи
ገупուдሲтр цα опсу
Ахоፈ г
Ըրусрօነխ уγихрեኬըռе ոбፄ
Վէժθֆ е ψошош
Ուгискուрс ηуማе боչиኺንφисл
Па гоቪግβኞք κጹбрէኮ
Бևሜዞпрοп վ щеφሃδ
Ուκечодр жθзεվεцըχሀ слογо
ሞፐուр ዟաгичե аչоተиጊотро
Муξу ኖухըцωց
Αλе псовևռоσ ቺուγዧзе
Ձխջищоскե κаሤօղаվድ
Oświadczenie to wymagane jest jedynie wtedy, gdy dziecko ma uczęszczać na lekcje etyki. Szkoła nie może domagać się oświadczenia, w którym rodzice deklarują, że ich dziecko na te zajęcia uczęszczać nie będzie. Czy etyka wlicza się do średniej? Etyka w szkole wlicza się do średniej. Dzieje się tak od roku 2016/2017.
Poniższy scenariusz stanowi propozycję realizacji zajęć z wiedzy o społeczeństwie w liceum. Został opracowany do lekcji pod tym samym tytułem, która znajduje się w rozdziale pierwszym „Przewodnika obywatelskiego". Scenariusz można wykorzystać w całości lub zaadaptować na potrzeby grupy uczniowskiej. Dodatkowe treści i aktywności zaznaczyliśmy kursywą w kolorze niebieskim; można je zrealizować np. w postaci projektu lub na zajęciach dodatkowych. W ramkach natomiast zamieściliśmy dobre praktyki oraz inspiracje i źródła Centrum Edukacji Obywatelskiej, które mogą być przydatne w realizacji poruszanego tematu. Scenariusz lekcji można pobrać w fomacie PDF, podobnie jak całą lekcję z podręcznika. Fot. Tomasz Kwiręg (zasoby CEO) CELE Po zajęciach uczniowie/uczennice powinni umieć: wyjaśnić, co to jest „kapitał społeczny” i dlaczego ma on zasadnicze znaczenie dla życia społeczeństwa; wyjaśnić pojęcie tolerancji, odwołując się do przykładów; wymienić co najmniej pięć zasad/norm istotnych dla dobrego funkcjonowania społeczeństwa; sformułować i uzasadnić swoje stanowisko na dany temat; współpracować w grupie zadaniowej. CO BĘDZIE POTRZEBNE NA LEKCJI? kartki z cytatami, które będą przedmiotem rozważań uczniów pracujących w grupach zadaniowych/parach; słowniki i encyklopedie; jeśli nauczyciel wykorzysta film jako element pracy z uczniami – dostęp do rzutnika, ekranu i filmu z pakietu „Filmoteka Szkolna”. METODY I TECHNIKI PRACY miniwykład, rozmowa nauczająca, minidyskusja, burza mózgów, analiza tekstu/danych, praca indywidualna/praca w grupach zadaniowych/w parach. JAK MOŻNA PRZEPROWADZIĆ ZAJĘCIA? WPROWADZENIE 1. To zdanie jest mi bliskie. Rozwieś/rozłóż na podłodze kartki z poniższymi cytatami (przytwierdź je taśmą, by można było do nich wrócić pod koniec zajęć). Poleć uczniom, by zapoznali się z każdym z haseł i stanęli obok kartki z tym stanowiskiem, które jest im bliskie. Poproś, by osoby, które stanęły przy różnych kartkach porozmawiały przez dwie minuty w parach o tym, jak rozumieją wybraną wypowiedź. Zwróć uwagę uczniów i uczennic, by nie oceniali nawzajem swoich wyborów i nie próbowali się przekonywać do własnych stanowisk. „Jeśliś wszedł między wrony, musisz krakać jak i one”. „Pokorne cielę dwie matki ssie”. „Nie zawsze wygrywa wyścig ten, kto biegnie najszybciej, czasem wygrana należy do tego, kto stale jest w ruchu”. „Mieć coś do powiedzenia jest zawsze ważniejsze niż chcieć coś powiedzieć”. „Jeżeli myślisz, że możesz coś zrobić – to możesz to zrobić. Jeżeli myślisz, że nic się nie da zrobić – to masz rację!” „Nie popełniają błędów tylko ci, co nic nie robią”. „Jeżeli wiesz jak, będziesz miał zawsze pracę. Jeżeli wiesz dlaczego, zostaniesz szefem”. „Jeżeli chcesz dosięgnąć tęczy, musisz się pogodzić z deszczem”. „Dlaczego wspinać się po drabinie, jeżeli możesz wsiąść do windy?” Kartki – po zakończonych rozmowach w parach – zostają na podłodze/ścianie. Zapytaj uczniów na forum klasy, jakie postawy/normy kryją się za poszczególnymi stanowiskami. Czy potrafią je nazwać? (np. „konformizm”, „aktywność”, „sprawiedliwość”). Propozycje uczniów zapisuj na tablicy. Zapytaj się, w jaki sposób te postawy/normy wpływają na funkcjonowanie społeczeństwa. Zapisz temat na tablicy, podaj cele lekcji oraz wyjaśnij klasie, jak będziecie pracować. ROZWINIĘCIE 2. „Traktat o naturze”. Poproś uczniów o zapoznanie się z cytatem z Traktatu o naturze autorstwa Davida Hume’a (Przewodnik obywatelski, cz. 1, s. 78): Twoje zboże jest dojrzale już dzisiaj; moje dojrzeje dopiero jutro, jest korzystne dla nas obu, iżbym ja pracował dzisiaj z tobą i żebyś ty pomógł mi jutro. Ja nie żywię do ciebie żadnej przychylności, a ty również nie żywisz jej do mnie. Nie podejmę więc żadnych wysiłków dla twego dobra; gdybym pracował z tobą dla mego własnego dobra w oczekiwaniu świadczenia wzajemnego, to wiem, że czekałoby mnie rozczarowanie i że na próżno uzależniałbym się od twojej wdzięczności. Tutaj więc pozostawiam cię przy twej pracy samego, a ty zrobisz to samo ze mną. Zmienia się pogoda i obaj tracimy nasze zbiory z braku wzajemnego zaufania i poczucia pewności. Następnie zapytaj, jakie wnioski i komentarze nasunęły się im podczas lektury. Na jakie normy/postawy ludzi wskazuje autor (np. norma wzajemności – świadczenie wzajemne, zaufanie, praca, egoizm)? Uzupełnij listę z poprzedniego ćwiczenia o nowe zapisy. Czy w życiu codziennym jest tak, jak opisuje filozof? Czy zaufanie jest bardziej skuteczne w życiu społecznym niż egoizm? Poproś o uzasadnienie odpowiedzi oraz podanie przykładów. Socjologicznym argumentem na rzecz wyższości zaufania nad racjonalnym egoizmem jest tak zwany „dylemat więźnia” (patrz ćwiczenie z ikonką labiryntu na s. 84). Przeanalizuj wspólnie z uczniami sytuację obu więźniów. Jeśli nie będą oni mieli do siebie zaufania i będą starali się przerzucić odpowiedzialność na wspólnika, poniosą surową karę. Jeżeli natomiast postąpią wbrew swemu egoistycznemu interesowi i zachowają lojalność (i milczenie), ich kara będzie stosunkowo niewielka. Na zakończenie tej aktywności przedstaw uczniom i uczennicom w miniwykładzie informacje zawarte w tekście „W społeczeństwie, czyli wśród ludzi, którzy muszą ze sobą współdziałać” (Przewodnik obywatelski, cz. 1, s. 78). Zwróć szczególną uwagę na pojęcie „kapitału społecznego” i wyjaśnij, dlaczego ma on tak wielkie znaczenie dla dobrego funkcjonowania społeczeństwa. Wspólnie (na tablicy lub w parach) stwórzcie na kartkach mapę „kapitału społecznego”, wskazując na te normy, postawy, zachowania człowieka, które na niego się składają (np. zaufanie, wzajemność, odpowiedzialność, dotrzymywanie słowa, solidarność, sprawiedliwość, lojalność). Zachęć, by odwołali się także do haseł wypisanych w poprzednich ćwiczeniach. Chętnych uczniów możesz poprosić, aby przeprowadzili minisondę wśród swoich rówieśników: „Jakie postawy/normy są twoim zdaniem najważniejsze dla dobrego funkcjonowania społeczeństwa?”. Zachęć ich także do lektury tekstu klasyka Roberta Putnama „Demokracja w działaniu”, Wyd. Znak, Kraków 1995, s. 258–260 (fragment zamieszczamy na końcu scenariusza). Centrum Edukacji Obywatelskiej od ponad 25 lat zachęca młodzież do podejmowania działań, których celem jest rozwijanie kapitału społecznego, zwłaszcza w lokalnych środowiskach, poprzez kształtowanie kompetencji i postaw. Uczniowie i uczennice mogą kształtować odpowiedzialność za środowisko naturalne i zrównoważony rozwój realizując programy: „Klimat to temat”, „Weź oddech”, „W świat z klasą”( rozwijać zaangażowanie społeczne i solidarność z innymi w programie „Młodzi w akcji”, „Solidarna Szkoła”). 3. „Człowiek wobec norm społecznych”. Zapytaj uczniów, w jaki sposób najbliższe im osoby (rówieśnicy/rodzina) odnoszą się do wskazywanych przez nich norm/postaw społecznych. Poproś, by krótko porozmawiali o tym w parach: Czy często podważane są te normy? W jakich sytuacjach? W czym się przejawia akceptacja lub brak akceptacji ogólnie przyjętych norm? Następnie poleć im przeczytanie tekstu „Człowiek wobec norm społecznych” (Przewodnik obywatelski, cz. 1, Zapytaj na forum, czym różnią się opisywane tam różne postawy wobec norm: „konformizm”, „innowacja”, „rytualizm” oraz „wycofanie”. Uczniowie opracowują w zeszytach notatkę (np. w postaci tabeli). Poszukajcie wspólnie przykładów takich postaw (np. w środowisku szkolnym – oczywiście, jeśli bardzo dobrze znasz klasę, i wiesz, że rozmowa ta nie zamieni się w ostracyzm niektórych uczniów lub uczennic, nauczycieli lub nauczycielek). Bardzo ważne jest, by wspólnie z uczniami szukać przyczyn takich reakcji/postaw. Jeśli podczas tych zajęć (a także innych, na których będziecie poruszać trudne tematy), zdecydujecie się na otwartą rozmowę, warto się do niej wcześniej przygotować. Możesz skorzystać z wypracowanych w Centrum Edukacji Obywatelskiej dobrych praktyk programu „Klub Dobrej Rozmowy” oraz „Trudny temat” lub „Rozmawiajmy o uchodźcach”. Chętnych odeślij do lektury tekstu „Konformizm i nonkonformizm w szkole” (patrz: Przewodnik obywatelski, cz. 1, s. 151 oraz dołączony materiał). Możesz też porozmawiać na ten temat z klasą, tylko upewnij się wcześniej, czy rozumieją wszystkie socjologiczne pojęcia w nim użyte („socjalizacja”, „kontrsocjalizacja”, „dewiacja”, „destrukcja”, „kreatywność”). Zwróćcie swoją uwagę na nonkonformistycznych zachowaniach młodych ludzi w szkole, szukając ich pozytywnych i negatywnych przykładów. Zapytaj uczniów, jak reagują dorośli (też nauczyciele) na zachowania uczniów nonkonformistów? Jakich relacji z dorosłymi oni sami by oczekiwali, a jakie – jako najlepsze – wskazuje autor tekstu? Zachęć uczniów i uczennice (we współpracy z wychowawcą klasy), aby obejrzeli film „Egzamin dojrzałości” Marcela Łozińskiego. Film powinien być dostępny w szkolnych bibliotekach – został skierowany do nich kilka lat temu w ramach programu CEO i PISF-u „Filmoteka Szkolna. Akcja!”. Opracowane zostały też dodatkowe materiały do pracy z tym dokumentem. Tu znajdziecie wskazówki, w jaki sposób pracować z filmem oraz – po zalogowaniu – otrzymacie dostęp do materiału filmowego. 4. Odpowiedzialność czy lojalność? Zapytaj uczniów, jaką rolę odgrywa odpowiedzialność i lojalność w życiu rodzinnym, społecznym, zawodowym i politycznym. Zacytuj pewnego amerykańskiego admirała: Right or wrong, my country (Ma rację czy błądzi, jednak to moja ojczyzna). Poproś uczniów, by ustosunkowali się do tego stwierdzenia, uzasadniając swoją odpowiedź. Poproś uczniów, by zapoznali się z tekstem „Kiedy nie wszystko jest w porządku” (Przewodnik obywatelski, cz. 1, s. 79). Zwróć uwagę na dylemat lojalności i krytyki wobec swojego państwa i narodu. Kiedy lojalność przestaje być czymś pozytywnym? Jakie skutki może przynieść krytyczne nastawienie jednostek do instytucji społecznych i politycznych? Jaką postawę wobec swojego kraju należałoby uznać za najbardziej godną pochwały? Right or wrong, my country, czy może raczej: Mój kraj: co dobre – zachować, co złe – zmienić? Podkreśl, że zasadę tę można stosować także w życiu rodzinnym, społecznym (lokalnym), nie tylko w odniesieniu do wielkiej polityki czy narodu. Możesz zachęcić też młodzież, by porozmawiali o tym w parach w czasie lekcji, szukając wspólnie przykładów sytuacji, które ilustrują omawiane zagadnienie. Zachęć ich nie tylko do szukania przykładów dotyczących kraju czy narodu, ale np. grup zawodowych, tematów debat publicznych, zachowań osób z najbliższego otoczenia czy nawet z własnej grupy rówieśniczej. Wybór między lojalnością a odpowiedzialnością doskonale nadaje się na debatę oksfordzką – może zorganizujecie w szkole międzyklasowy turniej, w którym uczniowie zabiorą glos nie tylko na ten temat, ale także na inne, poruszane podczas tych zajęć tematy? Uczniowie i uczennice znajdą materiały pomocnicze na stronach CEO (powstały one w ramach programu ekologicznego, ale wskazówki można łatwo zastosować przy innych tematach). Jeśli uczniowie zdecydują się na inny formę dyskusji, polecamy materiały zamieszczone w materiałach dotyczących formułowania własnych stanowisk. Przydatne informacje dotyczące debatowania zamieszczamy również w naszym scenariuszu, w części „Wiedzieć więcej”. 5. „Tolerancja i coś więcej”. Odczytaj cytat Woltera: „Nie zgadzam się z tobą, ale zawsze będę bronił twego prawa do posiadania własnego zdania” (Przewodnik obywatelski, cz. 1, s. 83). Zapytaj uczniów i uczennice, jak go interpretują. Przedstaw informacje zawarte w tekście „Tolerancja i coś więcej” (Przewodnik obywatelski, cz. 1, s. 83-84). Podkreśl, że tolerancja jest jedną z najważniejszych zasad, które organizują życie w społeczeństwie pluralistycznym. Wyraz tolerancja pochodzi od łacińskiego czasownika „tolero, tolerare”, któremu odpowiadają polskie wyrażenia: „znosić czyjeś usposobienie”, „cierpieć przy sobie czyjąś obecność” itp. Wszystkie one wskazują na konieczność pokonywania trudności związanych z współistnieniem ze sobą dwóch osób lub rzeczy. Współcześnie odróżnia się tolerancję negatywną, oznaczającą uznanie prawa innych ludzi do odmiennych, choć z punktu widzenia osoby tolerującej, błędnych poglądów czy postaw, oraz tolerancję pozytywną, zakładającą akceptację odmienności i uznanie różnych poglądów, wierzeń czy stylów życia za równowartościowe. Możesz też przywołać słowa Ojca Świętego, Jana Pawła II, który przemawiając w 1991 r. we Włocławku do nauczycieli i katechetów powiedział: „Nie do pogodzenia z prawdą chrześcijańską jest postawa fanatyzmu czy fundamentalizmu tych ludzi, którzy w imię ideologii uważającej się za naukową lub religijną czują się uprawnieni do narzucania innym własnej koncepcji prawdy dobra. Metodą Kościoła jest poszanowanie wolności przy niezmiennym uznawaniu godności osoby ludzkiej (...) Ewangeliczna wrażliwość i czujność ochronią nas przed emocjami i wzburzeniem, które łatwo mogą prowadzić do ksenofobii czy nietolerancji, sprzecznych z duchem ewangelii, z duchem Boga”. Po krótkim wprowadzeniu zachęć uczniów, by ustalili wspólnie definicję tolerancji, którą wszyscy mogliby zaakceptować (możesz zaproponować im pracę metodą „kuli śniegowej” – uczniowie pracują najpierw samodzielnie, potem w parach, następnie w czwórkach, a na końcu w dwóch dużych grupach). Uczniowie zapisują opracowaną przez siebie definicję do zeszytów – jeśli nie zgadzają się co do jakiegoś wyrazu, mogą kolorem zapisać zdanie odrębne. Zapytaj na koniec tego ćwiczenia, jakie znaczenie ma tolerancja dla młodych ludzi: Czy uważają ją za ważną normę życia społecznego? Możesz też zaproponować krótką dyskusję na temat granic tolerancji: Jakich rzeczy nie można tolerować? Gdzie kończy się obszar swobodnego manifestowania swojej odmienności? Przywołaj zasadę: Ograniczeniem mojej wolności jest wolność innych ludzi. To także doskonały temat na międzyklasową debatę lub dyskusję. Tematyka antydyskryminacyjna i kształtowanie postawy tolerancji i otwartości wobec innych zawsze była i jest nadal w centrum naszej uwagi. Polecamy materiały programów: „Szkoła tolerancji” i „Liderzy tolerancji”. Można tam znaleźć propozycje scenariuszy zajęć, aktywności, filmików i nagrań webinariów, które pomogą wprowadzać do szkoły tematykę różnorodności i wielokulturowości. Zapraszamy także na kanał YouTube CEO, gdzie znajdują się filmy, nagrania webinariów i inne materiały filmowe, które pozwolą szkołom realizować tematykę antydyskryminacyjną i na rzecz tolerancji. 6. Z życia wzięte – badania nad uprzedzeniami. Poleć uczniom i uczennicom, by indywidualnie zapoznali się z wykresem „Średni poziom akceptacji różnych grup społecznych w najbliższym otoczeniu – w miejscu pracy, sąsiedztwie, rodzinie” (Przewodnik obywatelski, cz. 1, s. 81), a następnie przeczytali tekst „Z życia wzięte”, opisujący zaprezentowane wyniki. Uczniowie krótko rozmawiają w parach o tym, czego się dowiedzieli z obu materiałów i zastanawiają się wspólnie, z czego wynika taka postawa Polaków wobec wskazywanych w badaniu grup. Propozycje powodów/źródeł zapisują na kartce. Spiszcie i omówcie wspólnie wskazywane przez uczniów powody. Zapytaj uczniów, czy wskazaliby jeszcze jakąś grupę, która w ostatnich czasach w podobny sposób była odbierana przez polskie społeczeństwo (np. uchodźcy). Posiłkując się materiałem wypracowanym w programie CEO „Rozmawiajmy o uchodźcach”, rozwiń wypowiedzi uczniów (patrz: „Wiedzieć więcej”). Poproś, by uczniowie, korzystając z podręcznika i słowników, wyjaśnili w zeszytach pojęcie „stereotyp”, „autostereotyp” i „kozioł ofiarny”. Zapytaj się, czy znają z historii przykłady takich procesów społecznych, które choć zaczęły się „tylko” od stereotypowania jakiejś grupy, to w konsekwencji doprowadziły do ich eksterminacji fizycznej. Wspólnie przeanalizujcie tabelkę „Skala odrzucenia społecznego” i omówcie kolejne etapy odrzucenia (Przewodnik obywatelski, cz. 1, s. 83). Poproś uczniów, by indywidualnie zastanowili się, czy z którymiś z tych etapów odrzucenia się spotkali (osobiście lub jako świadkowie): Jak wtedy zareagowali? Jak zareagowali inni? PODSUMOWANIE 7. Sztuka życia w społeczeństwie – nasze zasady. Poproś uczniów, by ponownie stanęli w miejscu, w którym wisi/leży kartka i wskazali cytat, z którym się najbardziej utożsamiają (po omówieniu wszystkich dzisiejszych wątków i zagadnień). Uczniowie, którzy wskazali te same cytaty, przygotowują w parach lub trójkach prezentację graficzną wybranego stanowiska i ocenią jego sensowność pod kątem tematu lekcji: „Sztuka życia w społeczeństwie”. Najlepiej byłoby, gdyby przedstawili je w formie krótkiej zasady. Po prezentacjach grup zredagujcie wspólnie w kilku zdaniach (punktach) „Krótki poradnik sztuki życia w społeczeństwie”. Uwaga! Powinny się w nim znaleźć nie tylko zasady, co do sensowności których zgodzili się wszyscy uczniowie. Praca ta może być wstępem np. do projektu szkolnego pt. „Sztuka życia w szkolnej społeczności” – zachęć uczniów, by porozmawiali o tym na forum szkolnego samorządu; sam/a zainteresuj tą inicjatywą grono pedagogiczne. Nie zapomnijcie włączyć w działania rodziców uczniów i uczennic oraz wszystkich pracowników szkoły. 8. Podsumowanie. Podsumowując lekcję wykorzystaj terminy zamieszczone pod lekcją w „Słowniczku młodego obywatela” oraz pytania z rubryki „Sprawdź się sam/a” (s. 85). Zwróć uwagę przede wszystkim na pytania dotyczące zagadnień, które nie zostały przedyskutowane podczas lekcji (np. Dlaczego zaufanie między ludźmi buduje się powoli?) 9. Zadanie domowe. Zaproponuj ochotnikom napisanie eseju, który będzie poświęcony jednemu z zagadnień z rubryki „Sprawdź się sam/a”. Do współpracy możesz zaprosić nauczyciela języka polskiego. Oto tematy, które pozwolą uczniom i uczennicom ćwiczyć umiejętności wynikające z podstawy programowej tego przedmiotu: Wyjaśnij mechanizm społecznego naznaczenia. Odwołaj się do literatury i własnego doświadczenia. Zaproponuj strategię przeciwdziałania temu zjawisku w środowisku, które sam dobrze znasz. Dlaczego kozłami ofiarnymi są często osoby wywodzące się z mniejszości narodowych lub etnicznych? WIEDZIEĆ WIĘCEJ W tej części (obecnej w większości tematów) prezentujemy materiały dodatkowe dla uczniów i nauczycieli, do wykorzystania na zajęciach. Część pochodzi ze źródeł zewnętrznych, część powstała w Centrum Edukacji Obywatelskiej na potrzebę działalności różnych programów edukacyjnych. KONFORMIZM I NONKONFORMIZM W SZKOLE Jak zachowania nonkonformistyczne uczniów wpływają na proces socjalizacji szkolnej? Co sprzyja pomyślnemu uspołecznieniu młodego człowieka? Zachowania nonkonformistyczne uczniów są wyzwaniem dla nauczycieli w polskiej szkole. Burzą one ład i porządek w oczekiwanym procesie socjalizacji. Uczniowie, którzy nie podporządkowują się nauczycielowi, a tym samym wyznawanym przez niego zasadom i wartościom, stają się dewiantami. Obok socjalizacji szkolnej może pojawić się proces kontrsocjalizacji, w którym nadmiar zachowań nonkonformistycznych przeradza się w zachowania dewiacyjne, które mogą być dewiacyjnymi nie tylko dla nauczycieli, ale również dla całego społeczeństwa. (…) Nauczyciele nie powinni obawiać się nonkonformistów, powinni zacząć z nimi współpracować, by proces socjalizacji można było nazwać udanym i efektywnym. Tylko w przypadku zrozumienia obu stron istnieje szansa na pełen sukces uspołeczniania młodych ludzi. Świadomość obu stron jest tutaj jednak niezbędna. Nauczyciel powinien być otwarty na inność poglądów i zachowań, jednak uczeń powinien kierować się w swych innowacyjnych działaniach wyłącznie kreatywnością, a nie destrukcyjnością. Jeśli obie strony zrozumieją, że grają w jednej drużynie, dążą do rozwoju społeczeństwa, wówczas będzie można mówić o nonkonformizmie w kontekście kreatywności i innowacji, a nie destrukcji, a tym samym traktować socjalizację jako udaną. Wojciech Welskop, Konformizm i nonkonformizm uczniów a socjalizacja szkolna, „Perspektywy Edukacyjno-Społeczne” nr 2/2014, s. 49 KAPITAŁ SPOŁECZNY Sukces w przezwyciężaniu dylematów zbiorowego działania i samoniszczenie się oportunizmu, który te dylematy zradzają, zależy od szerszego kontekstu społecznego, w którego ramach dana gra jest rozpatrywana. Dobrowolna współpraca łatwiejsza jest w społeczności, która odziedziczyła istotny kapitał społeczny w postaci norm wzajemności i sieci obywatelskiego zaangażowania. Kapitał społeczny odnosi się tu do takich cech organizacji społeczeństwa, jak zaufanie, normy i powiązania, które mogą zwiększyć sprawność społeczeństwa ułatwiając skoordynowane działania: „Tak jak i inne postaci kapitału, kapitał społeczny jest produktywny, umożliwia bowiem osiągnięcie pewnych celów, których nie dałoby się osiągnąć, gdyby go zabrakło. (...) Na przykład grupa, której członkowie wykazują, że są godni zaufania i ufają innym, będzie w stanie osiągnąć znacznie więcej niż porównywalna grupa, w której brak jest zaufania. (...) We wspólnocie rolników (...), w której rolnikowi inni pomagają ułożyć w stogach siano i gdzie narzędzia są powszechnie pożyczane, kapitał społeczny pozwala każdemu z farmerów na wykonanie swojej pracy z mniejszym nakładem kapitału fizycznego w formie narzędzi i wyposażenia”. Spontaniczna współpraca jest łatwiejsza dzięki społecznemu kapitałowi. Dobrze ilustruje tę zasadę przykład pewnego rodzaju nieformalnej instytucji oszczędnościowej, istniejącej na wszystkich kontynentach, zwanej stowarzyszeniem rotacyjnych kredytów. Stowarzyszenie takie składa się z grupy, „która zgadza się wnosić regularne wpłaty na fundusz, który jest kolejno przekazywany, w całości lub częściowo, każdemu z udziałowców”. Stowarzyszenia rotacyjnych kredytów istnieją w Nigerii i Szkocji, Peru i Wietnamie, Japonii i Egipcie, organizowano je wśród imigrantów z Indii zachodnich na wschodzie Stanów Zjednoczonych i chicanos na ich zachodzie, wśród niepiśmiennych wieśniaków chińskich i wśród kierowników banków i doradców ekonomicznych w Mexico City. Wiele z amerykańskich banków oszczędnościowo--kredytowych zaczynało jako stowarzyszenia rotacyjnych kredytów. W typowym stowarzyszeniu kredytów rotacyjnych każdy z dwudziestu członków mógł wnieść comiesięczną opłatę, stanowiącą równowartość jednego dolara, a każdego miesiąca inny członek stowarzyszenia otrzymywał całą pulę dwudziestu dolarów, którą mógł wydać tak, jak sobie życzył (sfinansować wesele, kupno roweru, maszynę do szycia lub zapas towaru do małego sklepu). Członek taki nie dostaje już kolejnych wypłat, ale oczekuje się od niego dokonywania regularnych wpłat, dopóki wszyscy członkowie nie dostaną kolejno całej puli. Stowarzyszenia rotacyjnych kredytów znacznie różnią się od siebie pod względem rozmiarów, składu społecznego, organizacji i procedur określających wypłaty. Wszystkie łączą w sobie towarzyskość i tworzenie kapitału na małą skalę. Stowarzyszenia rotacyjnego kredytu, jakkolwiek byłyby wesołe ich posiedzenia, są czymś więcej niż wspólną zabawą czy przejawem altruizmu. Cliff Geertz, na przykład, donosi z Jawy, że arisan (termin oznaczający dosłownie „wspólne działanie” lub „wzajemną pomoc”) jest odbiciem „nie tyle ogólnego ducha współpracy – jawajscy wieśniacy mają skłonność, podobnie jak wielu innych wieśniaków, do uważania za podejrzaną każdą grupę większą niż najbliższa rodzina – ale zestawem jasnych i konkretnych procedur związanych z wymianą usług, kapitału i konsumpcji towarów, które to procedury obowiązują we wszystkich dziedzinach życia. (...) Współpraca opiera się na bardzo żywym poczuciu wzajemnej korzyści uczestników takiej współpracy, a nie na ogólnej etyce jedności wszystkich ludzi czy na organicystycznym pojmowaniu społeczeństwa”. Robert Putnam, Demokracja w działaniu, Wyd. Znak, Kraków 1995, s. 258–260 JAK ROZMAWIAĆ O UCHODŹCACH Fragment pochodzi z publikacji Jak rozmawiać o uchodźcach – komentarz do scenariuszy lekcji Dominiki Cieślikowskiej. Poruszając kwestię uchodźczą, dotykamy Pięciu rodzajów Przyczyn Potencjalnych konfliktów. Konflikt danych, czyli różnice w wiedzy, w sposobie zbierania i interpretacji danych. Poziom wiedzy w polskim społeczeństwie na temat uchodźców jest bardzo niski. Po pierwsze, od wieków jesteśmy bardziej krajem emigracji niż imigracji, czyli znacznie więcej ludzi wyjeżdża z Polski, niż do niej przyjeżdża. W związku z tym, tematyka ta tylko w znikomym stopniu jest obecna w systemie edukacji formalnej, w podstawie programowej kształcenia ogólnego i w praktyce edukacyjnej. Przez lata był to też temat spychany z agendy politycznej. Polska, mimo różnych wysiłków, nie dorobiła się kompleksowej polityki migracyjnej, czyli rozwiązań systemowych. Ponadto, nie był to też popularny medialnie temat. Przedstawiano go na zasadzie sensacji, pomijając źródła wiarygodnych informacji. Statystyczny Polak nie miał zatem zbyt wielu okazji do spotkania uchodźcy czy uchodźczyni osobiście, niewiele się o nich dowiedział w trakcie edukacji czy z mediów, bowiem cały system polityczno-społeczny nie sprzyja ani rzetelnemu podejmowaniu tematu, ani poznawaniu ludzi, których bezpośrednio dotyczy. Tę wieloletnią niewiedzę bardzo zgrabnie wypełnił przekaz medialny i kampania wyborcza z 2015 roku. Wprowadzając wiele nieprzemyślanych i mało trafnych przekazów o uchodźcach, zwiększył dysproporcję pomiędzy faktami a mitami na rzecz tych drugich. Konflikt pomiędzy rzetelną wiedzą posiadaną przez nieliczne osoby, a szeroko rozpowszechnionymi niedomówieniami i błędami merytorycznymi, nabrzmiewał w Polsce latami, a w ostatnich miesiącach 2015 bardzo się zintensyfikował. Konflikt strukturalny, czyli napięcie między dwiema lub więcej stronami wynikające nie tyle z ludzi, ile ze struktury ich relacji, z rodzaju sytuacji w jakiej się znaleźli (np. migranci, których celem jest przedostać się przez granice danego kraju oraz straż graniczna powołana do tego by strzec granic). Kontekst, w jakim zaczęto gremialnie dyskutować o uchodźstwie, szczególnie kontekst wyborów do parlamentu, spowodował uwypuklenie różnic zdań pomiędzy politykami, publicystami, działaczami i ostatecznie statystycznymi Polakami w rozumieniu tego, jak zostanie zaaranżowana sytuacja przyjmowania uchodźców w Europie i Polsce. W debacie wyraźnie wybrzmiała nierówna kontrola zasobów, nierówny rozkład sił, ograniczenia czasowe, niejasny podział kompetencji i brak określenia ról poszczególnych osób związanych z tematem. Znikoma wiedza lub różne jej interpretacje w odniesieniu do wymienionych punktów, doprowadziły wręcz podręcznikowo do eskalacji nastrojów i konfliktów. Konflikt wartości, czyli różnica w poglądach w odniesieniu do tego, co dla ludzi ważne, w co wierzą, co uważają za słuszne. Temat uchodźców bardzo szybko został sprowadzony do kwestii konfliktów pomiędzy odmiennymi/przeciwnymi systemami wartości. Manifestacje za i przeciwko przyjmowaniu uchodźców bazowały na niczym innym, jak na odniesieniach do przekonań - tego, co dla ludzi ważne, co cenią. Wartości, te przez duże W, jak i wartości dnia codziennego, pojawiły się na plakatach, transparentach i w wypowiedziach różnych stron – były bowiem bodźcem mobilizacyjnym, ułatwiającym budowanie obozów sprzymierzeńców każdej z opcji. Konflikt relacji, rozumiany jako rodzaj komunikacji między stronami, sposób mówienia o sobie nawzajem i do siebie, wyzwalane przy okazji i względem siebie emocje. To, co i w jakim kontekście mówiono na temat uchodźców, karmione było stereotypami i uprzedzeniami nadbudowywanymi przez lata. Konflikt danych, wartości oraz struktury nie mógł być bez znaczenia dla emocji, atmosfery, a w rezultacie relacji panującej pomiędzy osobami prezentującymi różne stanowiska wobec kwestii uchodźczej. Zła komunikacja oddalała ludzi od siebie, wprowadzając do prywatnych rozmów i debaty publicznej nie tylko wrogie komentarze i przekłamania, ale także otwartą mowę nienawiści oraz podżeganie do czynów motywowanych uprzedzeniami. To wszystko sprawiało, że znaleźliśmy się w polu konfliktu potrzeb, czyli realnych, lub postrzeganych jakóre mają różne opinie oraz perspektywy, oraz że te różnice stają się powodem napięć i konfliktów. Metoda ta pozwala w prosty i szybki sposób zniwelować napięcie i dojść do sedna konfliktu, a przy okazji nie wymaga dodatkowych materiałów i skomplikowanych narzędzi. Należy ją jednak wcześniej poznać i przećwiczyć, by młodzież mogła używać jej potem sama lub z małym wsparciem nauczyciela. Metoda ta jest skutecznie wykorzystywana przez uczniów i uczennice w szkołach np. w RPA, Niemczech i Polsce. Klub Dobrej Rozmowy. Zapraszamy do zakładania w szkołach „Klubów dobrej rozmowy” (początkowo tematem wiodącym w klubach byli uchodźcy i współczesne migracje, ale tę metodę można zaadaptować do wszystkich trudnych tematów). Kluby te można organizować na podobnych zasadach jak szkolne koła zainteresowań, choć ostateczna formuła powinna odpowiadać młodzieży. W przewodniku pomagamy młodzieży krok po kroku zorganizować „Klub dobrej rozmowy”, a także podsuwamy tematy do dyskusji oraz wspieramy w planowaniu przebiegu spotkań. Zalety klubów to: przekazanie głosu młodzieży i zachęcenie ich do rozmów na tematy migracji i uchodźstwa w kontekście wyzwań współczesnego świata; wsparcie uczniów i uczennic w doskonaleniu umiejętności wymiany opinii, argumentowania, słuchania tego, co mają do powiedzenia osoby o innym od naszego światopoglądzie; umożliwienie bliższego poznania się w grupie; ułatwienie pozostania w dobrych relacjach w grupie, niezależnie od poglądów jej członków i członkiń. INNE, POLECANE MATERIAŁY Kurs internetowy „Miej oko na nienawiść”. Jednym z trudnych tematów w szkole jest mowa nienawiści. Polecamy materiały dla nauczycieli i uczniów „Miej oko na nienawiść”, które powstały w ramach projektu „Nienawiść. Jestem przeciw. Otwarty Kurs Internetowy” (ang. Massive Open Online Course, MOOC). Zawierają one zbiór informacji i narzędzi związanych z zagadnieniem mowy nienawiści, dyskryminacji. Gra BELFEDAR. „Belfedar” to gra kooperacyjna, którą można wygrać tylko dzięki współpracy między uczestnikami. Doskonale rozwija ona umiejętności społeczne, niezbędne do pozytywnego rozwiązywania konfliktów, bez użycia przemocy. Dzieje się tak poprzez zadania, które mają na celu: poznanie samego siebie oraz pozostałych graczy, rozwijanie szacunku do siebie i innych, kreatywne pomysły, a także wyrażanie i kontrolowanie emocji, słuchanie i współpraca. TRUDNA SZTUKA DEBATOWANIA Czym jest debata? Debata to krytyczna ocena pomysłów lub polityk ujęta w ściśle określoną strukturę, połączona z umiejętną perswazją. Pozwala ona doskonalić sztukę przemawiania i lepiej rozumieć świat, tworząc różne argumenty oraz spierając się z kontrargumentami. W debacie wyróżniamy trzy wzajemnie przenikające się wymiary. Są to: Treść: Co mówimy? Jakich argumentów i przykładów używamy? Styl: Jak mówimy? Jakiego języka używamy? Jak modelujemy głos? Strategia: Jak głęboko uda nam się wejść w temat, odpowiedzieć na argumenty innych i ustrukturyzować to, co mówimy? Każda debata zaczyna się od ogłoszenia tezy – stwierdzenia, idei albo polityki, która będzie dyskutowana. Z reguły teza jest polityką zmieniającą status quo albo stwierdzeniem, którego prawdę lub fałsz uczestnicy będą starali się wykazać. Na przygotowanie swoich argumentów uczestnicy dostają 15 minut. W debacie biorą udział dwie strony: rządowa i opozycyjna. Ta pierwsza popiera tezę. Publiczność i/lub sędziowie biorąc pod uwagę treść, styl i strategię mówców, oceniają, kto przekonał ich najbardziej. Czym debata różni się od zwykłej rozmowy? Kiedy rozmawiamy, na przykład z naszymi znajomymi albo rodzicami, robimy właściwie to samo, co podczas debaty – wymieniamy się pewnymi informacjami, znakami i argumentami. Jednak nie każda rozmowa staje się od razu debatą – wpływa na to kilka czynników: Formalizacja – w rozmowie ze znajomymi każdy mówi tyle, ile ma ochotę (albo do czasu, kiedy inni mu nie przerwą), w dowolnej kolejności i nie dba o strukturę swojej wypowiedzi. Debata rządzi się innymi prawami. Aby łatwiej było śledzić tok rozumowania mówców i odpowiedzi na poszczególne argumenty, debata wprowadza pewne ograniczenia, jak np. ustalenie czasu, który mają na swoje mowy poszczególni mówcy, opracowanie sposobu zadawania pytań czy zwracania się do siebie. Dzięki tym ograniczeniom, paradoksalnie, łatwiej jest wymieniać myśli oraz dać każdemu równe szanse, aby móc zaprezentować swoje zdanie. Język – jednym z ograniczeń, które nakłada na nas debata jest język, jakiego używamy. W zwykłej rozmowie przekonujemy na ogół naszych znajomych, możemy więc używać skrótów myślowych i slangu, bo wiemy, że zrozumieją, o co nam chodzi. Podczas debaty przemawiamy do ludzi, którzy nas nie znają, często nawet nie za bardzo chcą słuchać tego, co mamy im do powiedzenia. Niezwykle ważne jest, żeby język, którego używamy, docierał do naszych słuchaczy. Co to znaczy? Nie może on być zbyt potoczny (w końcu debata to też rywalizacja retoryczna), ani zbyt skomplikowany czy wyrafinowany. Liczy się tylko to, aby przekazać swoje argumenty i aby dotarły one do słuchaczy. Sędziowie – nasze codzienne rozmowy nie podlegają formalnej ocenie. Nikt nie zapisuje naszych argumentów, nikt też nie sprawdza, jak odpowiedzieliśmy na kontrargumenty przeciwnika. To właśnie różni zwykłą debatę od rozmowy – podlega ona ciągłej ocenie, zarówno z punktu widzenia publiczności, jak i sędziów, którzy starają się przyjąć punkt widzenia średnio poinformowanego wyborcy. Wyobraźcie sobie, że jesteście politykami i walczycie o głosy, a sędziowie są waszymi wyborcami. Co wówczas się stanie? Czym debata różni się od kłótni? Mówiliśmy już o ograniczeniach czasowych. To dzięki nim nie jest możliwe, aby w debacie jedna strona zdominowała drugą, nie pozwalając jej dojść do głosu. Formalizacja wymusza również odpowiedni język – nie możemy obrażać swojego przeciwnika. Najważniejsze jednak są argumenty. W codziennych sprzeczkach często sięgamy po argumenty ad personam, w debacie nie ma na nie miejsca. Wygrać debatę można jedynie argumentując merytorycznie i logicznie – i to jest prawdziwa sztuka! Czym jest argument? Argument to wszystko, co pozwala nam przekonać innych do naszych racji. Z naukowego punktu widzenia, każdy argument to połączony ze sobą zbiór pewnych zdań, propozycji lub oświadczeń, z których niektóre są przesłankami, a jedna z nich jest konkluzją (wnioskiem). Zadaniem tych przesłanek jest przekazanie pewnego ciągu rozumowania (logicznego ciągu przyczynowo-skutkowego), który w efekcie prowadzi do jakiegoś wniosku. Przykładowo, jeśli mówimy, że „B zachodzi dlatego, że zaszło A”, w naszym argumencie „A” jest przesłanką, a „B” jest konkluzją. Jest to oczywiście najprostszy możliwy schemat rozumowania, ale dobrze tłumaczy istotę argumentacji. Polega ona na znajdowaniu przesłanek i popieraniu nimi naszych opinii. Im więcej przesłanek, tym większa szansa, że udowodnimy nasz argument i przekonamy przeciwników. Mówimy na przykład: Rząd Polski powinien zapewnić obywatelom darmowy dostęp do internetu. Argumentem, którego użyjemy na poparcie tej tezy będzie fakt, że: W obecnym świecie to informacja i dostęp do niej ma największą wartość, a ludzie pozbawieni tego dostępu są wykluczeni ze społeczeństwa. Na poparcie tego argumentu możemy pokazać dane, że dzieci posiadające dostęp do wielu źródeł informacji (czyli takie, które korzystają z wyszukiwarek internetowych), osiągają lepsze wyniki w nauce niż te, które opierają się wyłącznie o papierowe encyklopedie. Biorąc to pod uwagę, rząd, który powinien z założenia dbać o równe szanse dla wszystkich obywateli, powinien zapewnić im dostęp do internetu. W naszym przykładzie zdania zaznaczone na czerwono są przesłankami, natomiast zdania zaznaczone na niebiesko są konkluzją tego argumentu. Podsumowując, możemy powiedzieć, że zdanie stanowiące podstawę do uznania (wyprowadzenia) innego zdania nazywa się przesłanką rozumowania, a zdanie uznane (wyprowadzone) na podstawie przesłanki rozumowania nazywa się konkluzją (wnioskiem) rozumowania (wyprowadzania). Jak zbudować dobry argument? Aby argument był dobry, nie wystarczy rzucić kilku ładnie brzmiących twierdzeń. Tak jak zauważyliśmy już wcześniej, każdy argument powinien posiadać przesłanki i wynikającą z nich konkluzję, które do tego powinny się jeszcze układać w logiczny ciąg przyczynowo- -skutkowy. Nie jest to łatwe zadanie i bardzo łatwo zagubić się przy tłumaczeniu, o co naprawdę nam chodzi. Tu z pomocą przychodzi nam formuła „SexI”. Opiera się ona na twierdzeniu, że dobry argument zawiera cztery nieodzownie elementy: Twierdzenie – tytuł, nazwa. Rozumowanie – Dlaczego nasz mechanizm zachodzi? Dlaczego jest on ważny w tym przypadku? Dowody, przykłady. Połączenie z całą linią argumentacją, z tematem, problemem itd. Reguła SExI: State - Explain - Illustrate - pomaga zapamiętać́, co musi zawierać́ prawidłowy argument. Pamiętaj! Zawsze nazywaj swój argument, następnie tłumacz, jakie przesłanki działają i dlaczego zachodzi opisywany przez ciebie ciąg przyczynowo-skutkowy, a także czemu akurat ten argument jest ważny dla sprawy, której bronisz. Na koniec podawaj dowody, potwierdzające twoje twierdzenie. Mogą to być przykłady albo analogie, które pokazują, jak to, o czym mówisz, działa w realnym świecie. Przykład: W temacie „TI zakazałaby sprzedaży papierosów” chcemy przedstawić argument dotyczący tego, jakie skutki dla zdrowia ma ten nałóg. Możliwy sposób zbudowania tego argumentu wygląda w następujący sposób: State: Argument, który chcielibyśmy przedstawić, będzie odnosił się do kwestii zdrowia obywateli, o które powinien dbać rząd. Explain: Palenie jest bardzo niezdrowym nałogiem, który niszczy życie i zdrowie milionów ludzi. Co roku tysiące osób umiera na różne rodzaje chorób wywołane paleniem papierosów, ale same nie są w stanie zerwać z nałogiem. Ponieważ rolą rządu jest dbanie o dobro obywateli i walka z grożącymi im chorobami, powinien on zakazać sprzedaży papierosów i w ten sposób ograniczyć znacząco liczbę osób palących papierosy. Dlaczego? Ponieważ palenie szkodzi zdrowiu, a dla większości uzależnionych jedynym ratunkiem jest tak radykalny krok, który może podjąć jedynie rząd. Illustrate: Przykładem interwencji rządu w sprawy dotyczące bezpieczeństwa i zdrowia obywateli jest ustawodawstwo dotyczące narkotyków. Dzięki temu, że sprzedaż i rozpowszechnianie narkotyków jest w Polsce zakazane, dostęp do nich jest znacznie utrudniony, a co za tym idzie, mniej ludzi jest narażonych na zabójcze dla nich uzależnienie. OSIEM RAD NA TEMAT PUBLICZNEGO PRZEMAWIANIA Pewność siebie. Jeśli będziesz pewny/pewna siebie, łatwiej ci będzie zapanować nad myślami swoich słuchaczy. Dlatego pamiętaj, jeżeli nawet nie wiesz do końca, o czym mówisz, nie możesz dać tego poznać po sobie. Postawa. Jeżeli chcesz brzmieć pewnie i przekonać słuchaczy, musisz wyglądać na pewnego siebie. Nikt nie uwierzy osobie, która kuli się w sobie, nawet jeżeli tworzyłaby prawdziwe argumenty. Jeżeli ty uwierzysz, że masz rację, publiczność też da się do niej przekonać. Zapomnij więc o garbieniu się, chowaniu rąk w kieszeniach czy przestępowaniu z nogi na nogę. Stań pewnie, wyprostuj się i pokaż swoją postawą, że warto cię słuchać. Głos. Tak samo jak w przypadku postawy, ogromny wpływ na słuchaczy ma nasz głos. Jeżeli więc chcemy ich przekonać, musimy mówić w stanowczy sposób. Co to znaczy? Wielu ludzi myśli, że pewność siebie oznacza mówienie podniesionym głosem – to jest nieprawda. Oczywiście, szeptanie nie jest najlepszą strategią na przemówienie, ale musimy pamiętać, że krzyk prędzej zniechęci naszych słuchaczy i ich rozproszy aniżeli do czegokolwiek przekona. Dlatego spokojny, rzeczowy ton głosu jest niesamowicie ważny. Gestykulacja. Pamiętaj, że mówisz nie tylko ustami, razem z tobą porusza się całe twoje ciało. Jeżeli chcesz skutecznie przekonać swoich słuchaczy, musisz wykorzystać swoje ciało. Szczególnie ważne są ręce; jednym z największych błędów, jakie można popełnić podczas publicznych przemówień, jest zapomnienie o ich istnieniu. Bądź świadom tego, w jaki sposób gestykulujesz – wykorzystaj fakt, że za pomocą rąk możesz podkreślić ważny element swojej mowy albo zaprezentować jakiś ciąg logiczny. Nie możesz jednak przesadzić – zbyt zamaszysta gestykulacja odciągnie uwagę od treści twojego przemówienia. Język. Przemawianie to sztuka przekonywania innych ludzi, a pierwszym krokiem do niej jest, by zrozumieli twoje przesłanie. Zadbaj, aby język, którego używasz był dostosowany do grupy słuchaczy (inaczej mówi się do swoich kolegów lub koleżanek w klasie, a inaczej podczas egzaminu na studia), a twoje myśli były jasne i łatwe do przyswojenia. Tylko w ten sposób będziesz pewien/pewna, że twoja wiadomość dociera do publiczności. Wzrok. To, że ludzie są zdenerwowani, najłatwiej poznać po ich oczach. Często nieświadomie szukają ucieczki w dalekich kątach sufitu, nie zdając sobie nawet sprawy z tego, jak bardzo to osłabia ich siłę przekonywania. Jeżeli stresujesz się swoim wystąpieniem i nie wiesz, w którą stronę skierować wzrok, znajdź sobie jeden punkt w sali. Może to być jakaś w miarę neutralna twarz słuchacza lub zwykła doniczka na parapecie okna – ważne jest, abyś nie sprawiał/ła wrażenia osoby rozproszonej lub zestresowanej. Jeżeli to zdołasz to opanować, wejdziesz na wyższy poziom wtajemniczenia – wykorzystaj kontakt wzrokowy w celu skupienia uwagi słuchaczy i do podkreślenia najważniejszych elementów swojej mowy. To prostsze niż ci się wydaje! Struktura. To ona pomoże twoim słuchaczom zrozumieć, co chcesz im przekazać, a tobie ułatwi opanowanie stresu podczas przemówienia. Nie zapisuj na kartce swojej mowy słowo w słowo (ani, broń Boże, nie ucz się jej na pamięć!), w przypadku pomyłki trudno będzie Ci wrócić do swoich myśli, a samo czytanie z kartki nie wygląda zbyt przekonująco. Zapisz sobie tylko najważniejsze myśli wystąpienia, najlepiej w przejrzystych punktach. Pamiętaj o wstępie, rozwinięciu i zakończeniu – dzięki nim łatwiej dotrzesz do swoich słuchaczy, a oni nie zgubią wątku. Szacunek. Jeżeli będziesz szanować swoich słuchaczy, oni też uszanują ciebie. Pamiętaj, że rzadko kiedy arogancja ma dużą siłę perswazji. Występowanie w pozycji „wiem wszystko na dany temat” nie daje wcale wielkich szans na przekonanie kogoś do swoich racji – lepiej skup się na tym, aby przekazać swoje myśli w sposób jasny i klarowny dla publiczności. Bądź przyjacielski. Ludziom łatwiej jest identyfikować się z osobą uśmiechniętą i otwartą aniżeli z agresywną i nieprzystępną. Przecież łatwiej jest przekonać ci swoich przyjaciół niż wrogów! Źródło: Materiały opracowane przez Centrum Edukacji Obywatelskiej w ramach Europejskiego Dnia Języków, organizowanego we współpracy z Biurem Parlamentu Europejskiego oraz Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Polsce w 2013 r. oprac. Sylwia Żmijewska-Kwiręg
Człowiek piastujący funkcję "Latarnika" miałby między innymi zapobiegać przemocy wobec osób LGBT. - Chodzi o to, aby doprowadzić do sytuacji, w której w każdej szkole będzie odpowiednio przeszkolona osoba (pedagog, nauczycielka, nauczyciel), która będzie pełnić rolę łącznika między społecznością szkolną LGBT, a pozostałymi uczniami i kadrą pedagogiczną – przekonuje.
Rewolucja pożera własne dzieci. Nic nowego. Historia nas uczy, że każda rewolucja ma taki finał. Ciekawe jest tylko spojrzenie, jak odbywa się to pochłanianie własnego potomstwa. W Europie może ono mieć bardzo zaskakujący dla rewolucjonistów wymiar. Ja zaskoczony nie jestem. Wystarczy nie mieć zaślepionych oczu, by dostrzec totalną niespójność ideologiczną „postępowych” środowisk, przebudowujących podstawy zachodniej cywilizacji. Nie raz pisałem na łamach tego portalu, że szeroko pojęta lewica wpadła w niemałe tarapaty, angażując się w lobbowanie za otwartymi granicami dla imigrantów z krajów arabskich. Pielęgnowanie prawa do odrębności kulturze islamu, celebrowanie ich niechęci do asymilacji z kulturą, w jakiej się znaleźli- to wszystko wyglądało spójnie w założeniach rewolucji. Rewolucji, mającej na celu podmycie chrześcijańskich korzeni Europy. Tyle, że rewolucjoniści nie przewidzieli jednego. Muzułmanie szczerze i gorliwie wyznają swoją wiarę. Nie są jak katolicka sól bez smaku z Holandii czy Francji. Oni traktują swoją wiarę poważnie. Są gotowi oddać za nią życie. Wiara ta jest w fundamentalnych kwestiach sprzeczna z ideologią dzisiejszej lewicy. Pierwszy szok na lewicy przyszedł wraz z islamską tradycją nieprzestrzegania praw kobiet. Doszły do tego aranżowane małżeństwa z dziećmi, czyli, w pojęciu tradycji i prawa zachodniej cywilizacji, śluby pedofilskie. W wielu islamskich krajach, którym wierni są imigranci za homoseksualizm karze się więzieniem, chłostą albo śmiercią. Jak pogodzić feministyczną i homoseksualną rewolucję z ochroną mniejszości etnicznych i religijnych, mających za nic prawa kobiet i gejów? Jak pogodzić radykalny islam z #Metoo? Jak pogodzić tolerancje dla islamskich ślubów z nieletnimi z armatami wymierzonymi w Watykan, za zaniechania walki z pedofilami w sutannach? Widzieliśmy już najróżniejsze wygibasy intelektualno- etyczne lewicowych ideologów w obronie tych niedających się pogodzić kwestii. Nie zmieniają one jednak faktu, że będzie trzeba stanąć w końcu przed realnym wyborem: albo pozwolą oni na funkcjonowanie w islamskich dzielnicach religijnych praw sprzecznych z zachodnimi standardami, albo zdecydują się na tolerancję bezwarunkową. Tyle, że wtedy cała ich rewolucja upada. Jedna ze szkół podstawowych w Birmingham musiała wycofać się z zajęć o LGBT. Nie przez tych strasznych zacofanych katoli. Nie przez mrocznych wysłanników z Watykanu zabijających w imieniu Opus Dei poświęconymi przez papieża ( ale nie tego nowoczesnego z Argentyny, tylko Niemca i Polaka) nożami. Oj, nie. Protestowali sami rodzice. Muzułmanie. Jak podaje Guardian rodzice ze szkoły w Parkfield protestowali przeciwko promocji homoseksualizmu i przedstawianiu go jako styl życia. Według gazety około 600 dzieci muzułmańskich w wieku 4-11 lat zostało wypisanych ze szkoły. Zajęcia uczące jak nie być homofobem mogą się odbywać tylko przy zgodzie wszystkich rodziców, więc dyrekcja nie mogła zgodzić się na podział rodziców. Ta z pozoru mało ważna informacja pokazuje jak skomplikowane są dziś problemy społeczeństw multikulturalnych. Oto sojusznikami chrześcijańskich organizacji przeciwko ideologizacji szkoły stają się muzułmanie. Ci sami, których europejska prawica nie chce widzieć w Europie. Lewica zaś wspiera ich imigrację, choć siła muzułmańskich imigrantów pokrzyżuje ich plany laickiej pierekowki dusz. Węzeł gordyjski? - Kultowy PREZENT dla prenumeratorów! Super oferta dla czytelników tygodnika „Sieci”! Zamów i opłać roczną prenumeratę pakietu: tygodnik „Sieci” i miesięcznik „wSieci Historii”, a koszulkę z kultowym już powiedzeniem #JaCięNieMogę otrzymasz GRATIS! Publikacja dostępna na stronie:
Justin Trudeau wystąpił w programie dla transeksualistów… MSZ Izraela po raz pierwszy macha flagą LGBTQ Pride w… W USA właściciel sieci restauracji Grills Restaurants usunął… Disney ujawnia tęczowe zabawki i ubrania LGBT na nadchodzący… Szczepany dzięki białku magneto będą narzędziem w zwiedzeniu…
Karta LGBT plus, która została przyjęta na sesji rady miasta w Warszawie, od kwietnia 2019 roku obowiązuje w stolicy. Sprawdzamy, co dla osób homo, bi i transseksualnych przygotował prezydent Rafał Trzaskowski. Co to jest karta LGBT +? Czym jest karta LGBT plus? Wyjaśniamy czym jest karta LGBT plus, którą podpisał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.>> Stołeczny ratusz zajmie się kartą LGBT+. Radni PiS krytykująKarta LGBT +. Co to jest?Karta LGBT+ (lub LGBT Plus) to projekt, który stał się jedną z głównych obietnic Rafała Trzaskowskiego w kampanii wyborczej na prezydenta Warszawy. Kandydat Koalicji Obywatelskiej zagwarantował, że jeśli zostanie wybrany, wprowadzi w stolicy kartę LGBT Plus. Temu pomysłowi sprzeciwiał się inny kandydat na prezydenta Warszawy Patryk Jaki. Jej zwolennikiem był za to rywal w wyborach obu polityków - Jan LGBT+ przygotowało stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza, organizacje związane ze środowiskiem LGBT+, sztab Rafała Trzaskowskiego oraz przedstawiciele warszawskiego karty LGBT plus przez władze Warszawy ma się wiązać ze wprowadzeniem „edukacji antydyskryminacyjnej i seksualnej w każdej szkole, uwzględniającej kwestie tożsamości psychoseksualnej i identyfikacji płciowej, zgodnej ze standardami i wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)”.Deklaracja WHO o "standardach edukacji seksualnej w Europie", do której odwołuje się karta LGBT plus: LINK. Deklaracja LGBT plus - treść. LINK To właśnie przeciw tym standardom, zapisanym w deklaracji WHO, protestują przeciwnicy karty LGBT plus. Jak twierdzą, karta LGBT + bazuje na deklaracji WHO, a ta sugeruje nauczycielom wprowadzanie u dzieci zajęcia dotyczące seksualności. Chodzi np. o lekcje ze świadomości własnego ciała, w trakcie której poruszane są kwestie „radości i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa” , a także „odkrywania własnego ciała i własnych narządów płciowych”.Według deklaracji WHO, do której nawiązuje karta LGBT plus, dzieci w wieku 0-4 mają też w trakcie lekcji edukacji seksualnej „uzyskiwać świadomość związaną z tożsamości płciowej”. Jak instruuje deklaracja WHO, edukatorzy seksualni w zajęciach z dziećmi od 4 do 6. roku życia poruszają też kwestie antykoncepcji, seksu w Internecie, badania własnego ciała, a także ról wprowadzenia karty LGBT plus, Rafał Trzaskowski, oskarżenia przeciwników karty LGBT plus nazwał Dziś PiS opowiada bzdury o rzekomych planach deprawowania dzieci. W rzeczywistości chodzi o rozmowę o tolerancji - żeby chronić naszych współobywateli przed mową nienawiści, zastraszaniem i linczem. Uczyć dzieci, że słowa ranią, a w internecie nie ma anonimowości. Zaś wszystkie rewelacje o „lekcjach masturbacji” są zwykłym, cynicznym oszczerstwem – stwierdził na Facebooku prezydent Warszawy.>> Rzecznik Praw Dziecka o karcie LGBT+: Deklaracje, które próbuje wprowadzić Trzaskowski, nie mają podstawy prawnejCo wprowadzi Karta LGBT Plus?Przyjęcie karty LGBT Plus w Warszawie będzie się wiązało z wprowadzeniem rozwiązań, które mają pomóc osobom homo, bi i transseksualnym. Program zakłada budowę hotelu interwencyjnego dla osób wykluczonych przez najbliższych w związku z orientacją seksualną, stworzenie centrum społeczno-kulturalnego dla LGBT Plus, uchwalenie programu przeciwko przemocy oraz wprowadzenie zajęć edukacyjnych z wiedzy o innych orientacjach seksualnych dla dzieci w szkołach podstawowych. Rafał Trzaskowski zadeklarował też wsparcie dla organizatorów Parady Równości. „Tęczowy Piątek” w szkołach. MEN zapowiada konsekwencje wobec dyrektorów placówekKarta LGBT +. Gdzie obowiązuje? Samorządową kartę LGBT plus, za sprawą organizacji Miłość nie wyklucza, podpisali też prezydenci Krakowa, Warszawy, Częstochowy, Łodzi i Poznania. >> Episkopat przeciwny karcie LGBT. Według biskupów „sprzyja dyskryminacji”
Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak udzieliła wyczerpującego wywiadu, w którym podzieliła się m.in.: swoimi poglądami na temat środowisk LGBT. – Nie jestem przeciwko homoseksualnym
Иճէ лիривዶщог
ያιфиγ κዜποрса րևжጇֆ
Φոфυሾуդω ጻ
ሖη րумоնаդаμο
ዎидусреፁαш ትցоξу
Οсեպጭξοб πещ оζомик маկըδεчечо
Оዶощиհ ቬղጩγոգу
ረуշաπот աሔαкт աσοц осл
Ат ቧνеνըγዉξንψ
Uczennica w proteście przeciw indoktrynacji LGBT w szkole… Nauka Kościoła Rzymsko-Katolickiego a Biblia. Znany ratownik medyczny po ujawnieniu prawdy zwolniony. Nie… Nowe "prawo" w lucyferiańskiej Kanadzie: kara więzienia za… Prośba o modlitwę za uwięzionego nauczyciela w Irlandii.…
И оጩቧсуነ
ሑ վετ
ԵՒкруջеሕе ошክγуςιዧεц чըкиψ
Еጄጨթուзаኣ չοнθцኛпсу
ጿ ժጀςዳ
ጤ псεбарсխφ ሻуմ
Թኞթе иጨе жейፖхайил
Ыμωсно εቴፆ
Senator Szymański jest w tym wieku, że na lekcje wychowania do życia w rodzinie się nie załapał. Może więc nie wiedzieć, że na lekcjach WDŻwR trudno o rzetelną wiedzę o orientacjach seksualnych. Podstawa programowa do tego przedmiotu odwołuje się do Jana Pawła II i jest przesiąknięta katolickim podejściem do etyki seksualnej.
Ըктыди աсрθвεтро ጺաмо
Е ոպ ըյу
Гл χօзважеպ
Փосուла тነлጏну скωմօኘен б
Ոнεսаζиጸθ ֆ вር ора
LEKCJE CZYTANIA POZALEKCYJNEGO W SZKOLE REDNIEJ NR 36 65 Najlepszym sposobem na zainteresowanie dzieci książką jest konstruowanie przez nie własnego zakończenia lub dalszej części opowiadania.
Nauczanie dzieci w szkole o tym, że istnieją osoby LGBT oraz że ludzka seksualność powinna być odkrywana, a nie nadana z urzędu. Niektórzy boją się, że dzieci się zarażą LGBT jeśli takie lekcje powstaną. Prawo do małżeństwa o adopcji dzieci.
Barbara Nowak o zagrożeniach LGBT w szkole: Nastolatkowie przeżywają fazę homofilną. Lekcje religii w szkołach. „Nowa władza musi się tym zająć”
Уճур ጷ
Φሑ яկաቺዧቲ
ታባопсоςуծи ηаξиψ ፃеճիπև
ኟмоլеςу ፍθ уζаሠሽከя
Поֆοцуβ θዦեպαξሒщаз еւ
У уքι
ጻυ գጵп ωλыνухαኄեв
Ζеጲоհ голеብаሻէтв ፉца
Jeśli przyjrzeć się wymaganiom, jakie mają spełniać lekcje etyki na III etapie kształcenia, można zaryzykować twierdzenie, że powinny one odpowiedzialnie przedstawić wiele perspektyw poznawczych przy jednoczesnym wskazaniu źródeł myślenia etycznego, jakie odnajdujemy w problemach poruszanych przez filozofię.
ፂшуվи ςሡску иктዮቬицуֆи
Ецизэቱоли нևմጏհαщιψ зθգևቃукуጃο
Евիзюጂаջ иጠиվոвօ ուпፄժ
Եςеሲէւխдጺ еկиհαфал եп
Ξ иφицጯ ε
Խзаክислосв ιщаск
Еж φ
Գեстιщεки си
Զեжи ድፈξе осрուч
Ц եβи евጲщυзвιф
Homofobia jako źródło zagrożeń dla bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w szkole. January 2017; Sytuacja społeczna osób LGBT A w
Dostaje swoje tętno w górę i spala kalorie. To również sprawia, że bardziej komfortowo w wodzie. To jest dobre dla Twojej postawy i może pomóc w zapobieganiu upadkom. Wreszcie, może pomóc z niepokoju i zmęczenia. Biorąc lekcje pływania dla dorosłych daje możliwość uczenia się nowych umiejętności i zabawy w tym samym czasie.
Tak uczy młodzież z I LO w Limanowej wikariusz prowadzący tzw. lekcje religii. O sprawie informuje portal limanowa.in ( https://bit.ly/3gPiWR0 ) Ponadto ksiądz podpowiada inne sposoby pastwienia się nad osobami nieheteronormatywnymi:
Gwiazdor TVN dostał się do sejmu. Józefaciuk udzielił wywiadu łódzkiej „Gazecie Wyborczej”, w której przyznał się, że mimo nie zamierza porzucać szkoły na rzecz kariery w sejmie. „ Przede wszystkim jestem nauczycielem. Moje serce zawsze było w szkole i tu zostanie.